
Drodzy Rodzice!
Ten tydzień w Tygryskach był wyjątkowo bogaty w treści związane z Polską, Śląskiem, Tychami i naszym najbliższym otoczeniem. Zaczynaliśmy od tego, co dzieciom najbardziej bliskie – własnego domu, miasta i regionu – a następnie stopniowo rozszerzaliśmy tę perspektywę na cały kraj. Oglądaliśmy mapę Polski, odnajdywaliśmy na niej Śląsk i Tychy, wskazywaliśmy morze, góry, Wisłę, Warszawę oraz inne wybrane miasta. Szczególnie dużo miejsca poświęciliśmy jednak naszej małej ojczyźnie – Tychom. Pokazywaliśmy dzieciom zdjęcia charakterystycznych miejsc naszego miasta, rozmawialiśmy o Paprocanach, Parku Niedźwiadków z Misią, Tysiem i Gutkiem, fontannie na placu Baczyńskiego, Hotelu Piramida oraz korzystaliśmy z mapy Tychów. Dzieci bardzo chętnie opowiadały, gdzie już były, które miejsca rozpoznają, co znajduje się blisko ich domu i dokąd chciałyby wybrać się jeszcze z rodzicami. Te rozmowy pięknie rozwijały samodzielne wypowiadanie się i pokazywały, jak wiele dzieci już wiedzą o swoim mieście. Towarzyszyła nam również piosenka „Nasze Tychy”, napisana przez panią Laurę Maciejewską i skomponowana przez panią Agnieszkę, która w ubiegłym roku została nagrodzona i od tego czasu stała się dla nas czymś więcej niż tylko utworem na jeden występ. Powoli staje się naszym małym tyskim hymnem – melodia i słowa naprawdę same pchają się na usta i dzieci bardzo chętnie podśpiewują ją także poza samymi zajęciami. Z Tychów przenieśliśmy się szerzej na Śląsk, poznając gwarę, tradycję i stroje regionalne. Dzieci poznawały takie słowa jak bajtel, dziołcha, frelka, szolka, klapsznitka, gryfny, maszkety czy gyszynk, próbowały odgadywać ich znaczenie i używać ich w codziennych rozmowach. Oglądaliśmy również tradycyjne stroje śląskie, zwracając uwagę na ich kolory, kwiatowe zdobienia, fartuchy, pasy i kapelusze. Następnie każde dziecko wykonało własnego „śląskiego bajtla” lub „śląską dziołchę” z rolki po papierze. Była to przy okazji bardzo dobra lekcja ekologii – przedmiot, który mógłby zostać wyrzucony, dostał zupełnie nowe życie. Dzieci, korzystając z przygotowanego wzoru, doklejały kolejne elementy stroju i tworzyły własne postacie, rozwijając przy tym kreatywność, dokładność, koordynację wzrokowo-ruchową i sprawność małych dłoni.
Dużo czasu poświęciliśmy także symbolom narodowym. Rozmawialiśmy o fladze, godle i hymnie, a podczas nauki „Mazurka Dąbrowskiego” ćwiczyliśmy prawidłową postawę i szacunek należny symbolom narodowym. Wysłuchaliśmy również legendy o Lechu, Czechu i Rusie, ale szczególnie skupiliśmy się na motywie białego orła. Dzieci śledziły historię o wędrówce braci oraz chwili, w której Lech zobaczył białego orła w gnieździe na tle czerwieniejącego nieba. Dzięki temu mogliśmy w prosty, obrazowy sposób wyjaśnić dzieciom, dlaczego biały orzeł znalazł się w polskim godle, dlaczego widzimy go na czerwonym tle i skąd według legendy miała wziąć się nazwa Gniezna. Patriotyczne treści pojawiły się również w naszej twórczości plastycznej. Wykorzystaliśmy czerwone liście zebrane w naszym przedszkolnym ogrodzie, które aż prosiły się o nowe zastosowanie. Dzieci układały je i przyklejały w konturze Polski, tworząc biało-czerwoną kompozycję nawiązującą do naszej flagi. Było to jednocześnie działanie plastyczne, sensoryczne i przyrodnicze – jesienny materiał z ogrodu stał się pomocą do rozmowy o Polsce, jej symbolach i naszej wspólnej tożsamości. Pracowaliśmy również w naszych kartach aktywności, czyli książkach dydaktycznych, które wspierają i porządkują to, czego wcześniej uczymy się na dywanie, podczas rozmów, zabaw, pracy plastycznej i obserwacji w terenie. Dzieci wykonywały zadania rozwijające spostrzegawczość, logiczne myślenie, grafomotorykę, odwzorowywanie i samodzielne działanie według instrukcji. Staramy się jednak, aby książka była zawsze tylko jednym z elementów nauki – najpierw chcemy coś zobaczyć, przeżyć, dotknąć i omówić, a dopiero później utrwalić to przy stoliku.
Bardzo ważne były również nasze spacery i wyjścia poza teren przedszkola. Wybraliśmy się do Parku Suble, korzystaliśmy z placu zabaw, pięknego jesiennego słońca i ruchu na świeżym powietrzu. Podczas takich wyjść dzieci uczą się nie tylko obserwować otoczenie, ale także poruszać w grupie, przestrzegać zasad bezpieczeństwa, dbać o siebie nawzajem i być coraz bardziej samodzielne. Odwiedziliśmy również pocztę, gdzie rozmawialiśmy o tym, po co wysyłamy listy, do kogo mogą trafić i jaką drogę muszą pokonać. Dzieci zobaczyły także charakterystyczną czerwoną skrzynkę pocztową, dzięki czemu kolejny temat, który mógłby pozostać jedynie ilustracją w książce, stał się prawdziwym doświadczeniem. W tym samym czasie odbywały się wszystkie nasze stałe zajęcia dodatkowe: rytmika, gimnastyka z panem Siergiejem, dodatkowa matematyka, zajęcia taneczne, zajęcia teatralno-muzyczno-ruchowe, indywidualna logopedia oraz robotyka z panem Władkiem z Matemy dla zapisanych dzieci. Pomiędzy zajęciami pozostaje również bardzo potrzebna przestrzeń na swobodną zabawę, podczas której dzieci uczą się dzielić zabawkami, czekać na swoją kolej, negocjować, wspólnie planować, pomagać sobie i rozwiązywać drobne nieporozumienia. To właśnie w takich zwyczajnych chwilach bardzo intensywnie rozwijają się kompetencje społeczne, samodzielność i umiejętność funkcjonowania w grupie rówieśniczej.
Nie zabrakło oczywiście języka angielskiego, który w listopadzie rozpoczęliśmy od bloku „My Body and Movement”. Utrwalamy części ciała: head, shoulders, eyes, ears, nose, mouth, arms, hands, fingers, tummy, legs, knees, feet, toes oraz czasowniki ruchowe: jump, clap, stomp, turn, touch, shake, wave, walk, run. Dzieci uczą się przede wszystkim poprzez ruch, piosenki, rymowanki, zabawy z kartami i naturalne reagowanie na polecenia. Towarzyszą nam między innymi „Head, Shoulders, Knees and Toes”, „Walking, Walking”, „If You’re Happy”, „Move and Freeze” oraz „Shake Your Sillies Out”, a także zabawy z potworkiem, ukrywaniem elementów i pytaniami typu Who is hiding? czy What’s hiding behind the door?. Przygotowaliśmy również zabawy polegające na słuchaniu instrukcji i budowaniu stworka z określoną liczbą oczu, uszu, ust czy rąk. O całym listopadowym angielskim – słownictwie, piosenkach, rymowankach i przygotowanych pomocach – opowiemy szerzej w osobnym wpisie, do którego już teraz serdecznie zapraszamy. Ten tydzień pokazał nam, że patriotyzm można przybliżać dzieciom bardzo naturalnie – poprzez własny dom, miasto, region, rodzinne spacery, gwarę, stroje, muzykę, legendę, hymn, plastykę i codzienne rozmowy. Dzięki temu słowa Polska, Śląsk i Tychy nie są dla dzieci tylko nazwami, ale zaczynają oznaczać miejsca, ludzi, symbole i doświadczenia, które naprawdę znają i które są im bliskie.
Zapraszamy do oglądania zdjęć.
Pozdrawiamy serdecznie, Paulina Białoń oraz Weronika Skupińska
