• Przedszkole Niepubliczne "Kubusia Puchatka"
  • 32 2182116
  • ul. Hetmańska 1, 43-100 Tychy
  • Nowinki

    Jesień zawitała w ,,Tygryskach”

    Drodzy Rodzice!

    Za nami niezwykle intensywny tydzień, w którym jesień była już obecna niemal w każdej naszej aktywności – w muzyce, języku angielskim, spacerach, pracach plastycznych, obserwacjach przyrodniczych i codziennych rozmowach. W poniedziałek podczas rytmiki dzieci bawiły się przy autorskich piosenkach pani Agnieszki, łącząc muzykę z ruchem, naśladowaniem i reagowaniem na rytm. Na języku angielskim rozpoczęliśmy natomiast nową piosenkę „Blowing in the Wind”. Kolorowe chusty zamieniły się w szaliki porywane przez wiatr, a dzieci swobodnie poruszały się po sali, tańczyły, obserwowały ruch chusty i reagowały ciałem na muzykę. W ten sposób słownictwo nie jest dla nas jedynie słowem powtarzanym za nauczycielem – staramy się, aby dzieci mogły je zobaczyć, poczuć i wykorzystać w zabawie. We wtorek odbyły się zajęcia matematyczne, gimnastyka z panem Siergiejem oraz zajęcia taneczne, a równolegle coraz mocniej wchodziliśmy w tematykę jesieni. Codziennie zwracaliśmy uwagę na zmiany widoczne już za oknem i na drzewach – pojawiające się żółcie, czerwienie, pomarańcze i brązy. Utrwalaliśmy nazwy dębu, leszczyny, klonu i jarzębiny, oglądaliśmy charakterystyczne liście i owoce, porównywaliśmy je i uczyliśmy się je rozpoznawać. Podczas spaceru poznaliśmy także lipę – przyjrzeliśmy się jej liściom oraz owocom – oraz spotkaliśmy kasztanowiec. Wyruszyliśmy z koszykiem na jesienne skarby, zbieraliśmy liście i materiał przyrodniczy, który później wykorzystaliśmy w dalszych działaniach. Dzieci dowiedziały się również, jak przygotować liście do pracy plastycznej: pokazywaliśmy, że warto włożyć je pomiędzy kartki książki, aby podczas suszenia nie zwijały się i nie rolowały, lecz pozostały płaskie i zachowały swój piękny kształt. W tym tygodniu bardzo świadomie ćwiczyliśmy także prawidłowe posługiwanie się nożyczkami. Dzieci wycinały jesienne liście po zaznaczonej linii, ucząc się właściwego chwytu nożyczek, koordynacji pracy obu rąk, prowadzenia narzędzia po śladzie i coraz większej precyzji. Jest to jedna z tych czynności, które wymagają sporo skupienia i cierpliwości, a jednocześnie są przez dzieci niezwykle lubiane.

    Środa była prawdziwym świętem jesieni i dniem pełnym atrakcji. Dzieci przyszły ubrane w piękne jesienne kolory – brązy, czerwienie, żółcie, zielenie i beże – dzięki czemu nasza sala wyglądała niemal jak prawdziwy jesienny park. Rozpoczęliśmy od zadania dydaktycznego „Pasuje do jesieni / nie pasuje do jesieni”. Na dywanie wspólnie klasyfikowaliśmy ilustracje przedstawiające różną pogodę, ubrania, przedmioty i elementy kojarzące się z poszczególnymi porami roku. Dzieci zastanawiały się, co rzeczywiście może przydać się jesienią, co jest charakterystyczne dla tej pory roku, a co zupełnie do niej nie pasuje. Nie chodziło jedynie o położenie obrazka w odpowiednim miejscu – zależało nam także na tym, aby dzieci próbowały uzasadniać swoje wybory, budować pełniejsze wypowiedzi i słuchać argumentów innych. Po drugim śniadaniu odwiedziła nas pani Honorata ze Straży Miejskiej, która jeszcze raz w praktycznej formie podsumowała zasady bezpieczeństwa na drodze. Przypomnieliśmy sobie, jak prawidłowo przechodzić przez jezdnię, w jakiej kolejności należy się rozglądać, jak wygląda takie dokładne sprawdzenie drogi przed wejściem na przejście oraz gdzie powinien poruszać się pieszy, kiedy nie ma chodnika. Dzieci mogły wszystko przećwiczyć podczas zabawy z autochodzikiem, dzięki czemu nie były jedynie słuchaczami, ale same pokazywały i odtwarzały właściwe zachowania. A ponieważ bardzo lubimy dzielić się tym, czego się uczymy, zaprezentowaliśmy pani Honoracie również nasze „Blowing in the Wind” z kolorowymi chustami – w jesiennych strojach, przy wirujących chustach zrobiło się naprawdę barwnie. Tego dnia wybraliśmy się również na spacer do Parku Suble. Obserwowaliśmy kaczki i łabędzie, odnaleźliśmy piękny dąb wraz z jego żołędziami, a dzieci z ogromnym zaangażowaniem wyszukiwały własne przyrodnicze skarby. Największą radość sprawiało im oczywiście zabieranie swoich „zdobyczy” do domu. I właśnie takie chwile są dla nas niezwykle cenne – wiedza poznana wcześniej w sali nagle pojawia się naprawdę przed dzieckiem: można jej dotknąć, obejrzeć ją z bliska, porównać, samodzielnie znaleźć i nazwać. Po powrocie wykorzystaliśmy wcześniej zebrane i wysuszone liście do wykonania wspólnej Pani Jesieni. Każde dziecko miało swój udział w powstawaniu jej sukni i każda mała rączka dokładała kolejne liście. Gotowa praca zdobi wejście do naszej sali i bardzo zachęcamy, żeby ją obejrzeć. Przez cały tydzień powstawały również inne jesienne prace – dzieci wyklejały liśćmi drzewa, jeże czy sówki, dzięki czemu również nasz przedszkolny hol stał się spójny, kolorowy i naprawdę jesienny. Podczas rytmiki pojawiła się już także piosenka o jabłkach, ponieważ przygotowujemy się do Dnia Jabłka 28 września. Tego dnia zachęcamy do czerwonych, żółtych i zielonych elementów stroju lub innych jabłkowych akcentów – czeka nas mnóstwo aktywności związanych właśnie z jabłkami. Po podwieczorku podczas zajęć teatralnych dzieci pracowały natomiast nad emocjami, mimiką, reagowaniem na muzykę i sygnał oraz świadomym wykorzystaniem własnej twarzy i ciała. Pokazywały różne miny, próbowały wyrażać emocje w sposób mocniejszy, bardziej sceniczny i celowo wyolbrzymiony. Było dużo ruchu, ekspresji i pierwszych ćwiczeń pokazujących, że na scenie twarz i ciało również „opowiadają” historię.

    W czwartek rozpoczęliśmy na języku angielskim kolejny temat – ubrania. Zaczęliśmy spokojnie, od najbardziej podstawowego słownictwa związanego z rzeczami, które dzieci znają i noszą na co dzień: trousers, T-shirt, socks, shoes, leggings. Nie zależy nam na jednorazowym wprowadzeniu długiej listy słów – będziemy stopniowo dodawać kolejne elementy garderoby, w tym ubrania wierzchnie, wykorzystując ruch, karty obrazkowe, zabawę i przede wszystkim rzeczy, które dzieci mogą zobaczyć bezpośrednio na sobie i swoich kolegach. Tego dnia czekał nas również wyjątkowy wyjazd do Teatru Małego na spektakl „Historia pewnego przedmiotu”. Samo przedstawienie nie dawało dzieciom jednej prostej, oczywistej odpowiedzi. Pojawiały się w nim rzeczy dziwne, niepozorne, takie, o których właściwie trudno od razu powiedzieć, czym są i do czego mogą służyć – trochę jak przedmioty, których szkoda wyrzucić, bo być może kiedyś znajdzie się dla nich jakieś zastosowanie. Pokazywało to dzieciom, że nawet najbardziej nieoczywiste rzeczy mogą w przyszłości okazać się potrzebne albo zainspirować do zupełnie nowego pomysłu. Jednak dla nas ten wyjazd miał jeszcze znacznie szersze znaczenie. Była to kolejna lekcja obcowania ze sztuką, uwrażliwiania na teatr, doceniania pracy aktorów i uczenia się odpowiedniego zachowania widza. Dzieci zachowywały się naprawdę stosownie do miejsca – potrafiły wejść na widownię, usiąść, słuchać, obserwować i respektować zasady obowiązujące podczas przedstawienia. Bardzo dziękujemy Państwu za właściwe przygotowanie dzieci do wizyty w teatrze, również pod względem stroju i wcześniejszych rozmów. Dziękujemy także Pani Dyrektor za zorganizowanie wyjazdu i konsekwentne dbanie o rozwój artystyczny naszych dzieci. Takie wyjście to jednak nie tylko sam spektakl. Dla przedszkolaka nawet przejazd autokarem, przygotowanie się do wyjazdu, pamiętanie o swoich rzeczach, rozpoznawanie własnego ubrania, pilnowanie tego, co zabieramy ze sobą i z czym wracamy, jest małą, ale niezwykle ważną lekcją samodzielności i organizacji. W piątek odbyła się także robotyka z panem Władkiem z Matemy dla dzieci uczestniczących w tych zajęciach dodatkowych. A pomiędzy wszystkimi dużymi wydarzeniami cały czas trwa nasza codzienna, mniej spektakularna, ale równie ważna praca. Ćwiczymy buzię i język, wspierając prawidłową wymowę, zachęcamy do odpowiadania pełnymi zdaniami, nazywania swoich potrzeb, emocji i doświadczeń. Dbamy o kulturę bycia – słuchanie drugiej osoby, czekanie na swoją kolej, używanie zwrotów grzecznościowych, szanowanie wspólnej przestrzeni. Wspieramy dzieci w samodzielności, ale nie wyręczamy ich: dajemy czas na próbę, pokazujemy, pomagamy wtedy, kiedy jest to potrzebne, i pozwalamy spróbować ponownie. Bardzo dużą wagę przykładamy również do prawidłowego posługiwania się sztućcami. Jeśli dziecku wygodniej jest trzymać łyżkę czy widelec w niewłaściwy sposób, nie pozostawiamy tego bez reakcji – spokojnie pokazujemy prawidłowy chwyt i zachęcamy do kolejnej próby, bo dobre nawyki buduje się właśnie w takich codziennych sytuacjach. Jak najwięcej czasu staramy się również spędzać na świeżym powietrzu. Czasem oznacza to mokre kolana, ślady trawy czy spodnie dalekie od idealnej czystości, ale radość ze wspólnej, bezpiecznej zabawy w ogrodzie, możliwość ruchu, obserwowania przyrody i samodzielnego organizowania sobie zabaw są dla dzieci naprawdę bezcenne. To był tydzień, w którym dużo się wydarzyło, ale jeszcze więcej działo się pomiędzy tymi „dużymi” punktami – właśnie tam, gdzie dzieci próbowały, pytały, obserwowały, pomagały sobie, popełniały błędy, poprawiały je i każdego dnia stawały się odrobinę bardziej samodzielne.

    Zapraszamy do galerii zdjęć.
    Pozdrawiamy serdecznie, Paulina Białoń i Weronika Skupińska